close

Część pierwsza: Czy istnieje magiczna formuła obstawiania zakładów?

Prosty sposób na znalezienie wartościowych zakładów na rynku

Teoria dotycząca zbyt niskiej wyceny remisów

Wnioski po zastosowaniu modelu zawierania zakładów

Część pierwsza: Czy istnieje magiczna formuła obstawiania zakładów?

David Sumpter, profesor matematyki stosowanej, w swojej książce pt. „Soccermatics” rozłożył na czynniki pierwsze piłkę nożną i przedstawił zebrane dane w postaci liczb, wzorów i diagramów. Po opracowaniu modelu obstawiania napisał dla Pinnacle dwuczęściowy artykuł, w którym bada pojęcie magicznej formuły obstawiania oraz podpowiada, w jaki sposób wykorzystać wiedzę matematyczną, aby uzyskać przewagę podczas stawiania zakładów.

Istnieje pewna miejska legenda dotycząca metody modelowania matematycznego meczów piłkarskich. Opowiada o matematycznym geniuszu, zwanego Einsteinem zakładów, który opracował wzór pozwalający pokonać bukmacherów i osiągać zyski. Legenda głosi, że jeśli komuś uda się odnaleźć źródło tego magicznego równania, może stać się niewyobrażalnie bogatym człowiekiem. 

Kiedy w zeszłym roku opublikowałem książkę „Soccermatics”, niektóre osoby były przekonane, że to ja znam magiczne równanie. Wysyłano do mnie wiadomości na Twitterze i na służbowy adres e-mail z prośbami o udzielenie pomocy lub porad. Sądzono, że skoro jestem profesorem matematyki i zajmuję się badaniem piłki nożnej, to pewnie znam klucz do rozwiązania tajemnicy.

Prosty sposób na znalezienie wartościowych zakładów na rynku

Rzeczywiście, w jednej części książki opisuję sytuację, w której udało mi się pokonać bukmacherów. Ale nie stało się to dlatego, że znalazłem jakiś magiczny wzór, który pozwala przewidzieć zwycięzcę meczu piłkarskiego. 

Podstawy mojego modelu nie były skomplikowane. Nie utworzyłem go, analizując mocne strony poszczególnych drużyn w oparciu o ich dotychczasowe wyniki, zaawansowane wskaźniki, oczekiwaną liczbę goli czy cokolwiek innego.

Moja metoda była o wiele prostsza. Przyjrzałem się oferowanym kursom i zauważyłem bardzo niewielki, ale istotny błąd w sposobie ich ustalania. Zarówno bukmacherzy, jak i obstawiający nie poświęcali wystarczającej uwagi przewidywaniu remisów w piłce nożnej

Może wynika to z popularności, jaką cieszą się zakłady powyżej/poniżej. A może gracze niechętnie obstawiają remis. Powód jest nieistotny, ale okazało się, że w Premier League remisy nie były odpowiednio wyceniane.

Poniżej znajduje się zestawienie rzeczywistej częstotliwości występowania remisów w czterech sezonach Premier League (2011/2012, 2012/2013, 2013/2014, 2014/2015) oraz przewidywana liczba remisów wynikająca z kursów bukmachera.

formula-inarticle-1.jpg

Wyniki utworzono na podstawie kursów oferowanych przez cztery wiodące firmy bukmacherskie, w tym Pinnacle. Najpierw przeliczono kursy na domniemane prawdopodobieństwo, a następnie porównano je z różnicą między prawdopodobieństwem zwycięstwa gospodarzy i gości.

Okazuje się, że gdy mecz jest rozgrywany między dwiema drużynami na podobnym poziomie, czyli kiedy prawdopodobieństwo wygranej gospodarzy jest nieznacznie większe od wygranej gości, kursy na remisy są zaniżane (kółka nad czerwoną linią). Gdy mecz jest nierówny z względu na obecność mocnego faworyta, czyli kiedy prawdopodobieństwo zwycięstwa jednej drużyny jest dużo większe od zwycięstwa drugiej, kursy na remisy są zawyżane (kółka pod czerwoną linią). 

Uprośćmy to. Jeśli obie drużyny reprezentują podobny poziom gry, zakład na remis może być opłacalny. Jeśli jedna drużyna jest znacznie silniejsza od drugiej, nie należy obstawiać remisu. W takiej sytuacji zazwyczaj lepszą opcją jest postawienie na faworyta.

Teoria dotycząca zbyt niskiej wyceny remisów

Do takich wniosków doszedłem, zestawiając ze sobą kursy. Następnie zastosowałem się do swojego odkrycia i udało mi się zarobić pewną sumę pieniędzy. Poniżej znajdują się zyski osiągnięte po wdrożeniu tego modelu w zakładach na sezon 2015/2016.

formula-inarticle-2.jpg

W ciągu jednego sezonu potroiłem swoje środki. Cóż, właściwie to nie obstawiałem zakładów przez cały sezon. Ale podwojenie środków osiągnąłem do świąt Bożego Narodzenia.

Książka „Soccermatics” została wydana w maju 2016 roku, w momencie gdy rozgrywki Premier League zbliżały się ku końcowi. Obserwowałem więc jak sprawdzi się opracowany przez mnie model w dalszej części sezonu. Oto wyniki.

formula-inarticle-3.jpg

Niezbyt dobrze. W pierwszych kilku tygodniach były niewielkie zyski, ale później już do końca trwania sezonu wszystko się wyrównało. Brak utraty pieniędzy jest stosunkowo małym osiągnięciem, gdy kursy działają na korzyść bukmachera. Przecież to zarabianie pieniędzy jest celem większości graczy.

Wnioski po zastosowaniu mojego modelu

Na podstawie opracowanego przeze mnie modelu możemy wyciągnąć cztery wnioski.

Po pierwsze, nie zarobiłem pieniędzy dzięki stworzeniu magicznego wzoru. Prawdą jest, że zapisałem pojedyncze równanie, z którego skorzystałem, podejmując decyzję o zawieraniu zakładów. Wynikało ono z analizy kursów. Jeśli nie mamy ochoty czytać całej książki, wzór znajduje się w przypisie 17 rozdziału 12.

Podstawy mojego modelu nie były skomplikowane. Nie utworzyłem go, analizując mocne strony poszczególnych drużyn w oparciu o ich dotychczasowe wyniki, zaawansowane wskaźniki, oczekiwaną liczbę goli czy cokolwiek innego. Model powstał po zaobserwowaniu niewielkiego błędu związanego z ustalaniem kursów.

Jeśli zechcesz utworzyć własny model wyników sportowych, wystarczy, że użyjesz kursów jako punktu wyjścia.

Po drugie, wcale nie miałem zbyt dużego szczęścia. Oryginalny model był zgodny z kursami bukmacherów z czterech poprzednich lat. Najpierw pobrałem kursy ze strony Oddsportal, a następnie porównałem mój model z danymi dostępnymi na stronie football-data.co.uk. Potem przygotowałem prognozę, zastosowałem ją do kolejnego roku i okazało się, że nadal się sprawdzała.

Losowość jest stałym elementem zakładów bukmacherskich, dlatego wygrywać można przez długi czas, i to tylko wyłącznie dzięki szczęściu. Ale to długoterminowa powtarzalność zdarzeń przyniosła zyski.

Po trzecie, nic nie trwa wiecznie. Są chwilę kiedy lubię myśleć, że moja książka doprowadziła do korekty na rynku zakładów bukmacherskich. Być może traderzy Pinnacle i inni bukmacherzy przeczytali moją książkę i pomyśleli: „Cały czas błędnie wycenialiśmy remisy. Powinniśmy podnieść kursy na remis w meczu Liverpoolu podejmującego Manchester United o 0,1”. To wystarczyło, abym pożegnał się ze swoją małą przewagą. 

Ale to tylko jedno wytłumaczenie. Kolejna kwestia wynika z podejścia trenerów, którzy zdali sobie sprawę, iż w ważnych meczach między równie dobrymi drużynami powinni walczyć o trzy punkty (zjawisko to omawiam również w książce). Są też inne wyjaśnienia. Tak naprawdę to nigdy się nie dowiem, co było tego powodem, ale błędne kursy już się nie pojawiają. 

Ostatni czwarty wniosek brzmi: jestem kompletnym głupcem. Poświęciłem trzy miesiące na opracowanie modelu zakładów. Znalazłem sposób, by wygrywać. Ale zamiast obstawiać wszystkie swoje wolne środki na podstawie mojego modelu, to opublikowałem książkę, która wyjawia mój sekret i pozbawia mnie zysków.

Tak, zapłacono mi za napisanie książki. Tak, cieszyła mnie możliwość opowiadania o piłce nożnej i znalezienia się w gronie analityków, ale zarabianie pieniędzy też byłoby przyjemne.

Nie ma czegoś takiego jak tajemnicze równanie do przewidywania wyników meczów piłkarskich. A już z pewnością nie może nim być równanie, które nie uwzględnia kursów. Jeśli zechcesz utworzyć własny model wyników sportowych, wystarczy, że użyjesz kursów jako punktu wyjścia.

Mądrość tłumu mówi nam, że chociaż pokonanie bukmacherów sportowych może być trudne, to warto pamiętać, że nawet oni czasem jednak popełniają drobne błędy. Na nie właśnie trzeba zwracać uwagę.

W drugiej części tego artykułu postaram się znaleźć jedno z tych niedopatrzeń, używając modelu przewidującego liczbę bramek i potencjalnych błędów w najnowszych kursach.

Przydatne informacje o zakładach — pomoc dla obstawiających

Dział przydatnych informacji o zakładach to jeden z najobszerniejszych zbiorów materiałów z poradami ekspertów, jaki został udostępniony online. Materiały przeznaczone są dla osób o wszystkich poziomach doświadczenia. Przede wszystkim staramy się pomóc osobom obstawiającym w podejmowaniu świadomych decyzji.